Strony

piątek, 11 listopada 2016

Ostatnie jesienne DIY czyli jak przenieść trochę jesieni do domu. I połaczyć to z zabawą.

Nie będę zaprzeczać, że nie brakuje mi lata, słońca i wysokich temperatur. I tego, że wystarczy wżucić na siebie podkoszulek, spodenki, klapki i jest się gotowym do wyjścia. Łatwiej też zorganizować rozryki dla dziecka. Dużo wakacyjnych imprez dla maluchów. Możliwość bliższych lub dalszych wycieczek. Zawsze coś się znajdzie.

Teraz gdy pogoda za oknem nie jest łaskawa, bo chłodno i często mokro. Gzie nie gdzie pojawił się już pierwszy śnieg. Trudno o wyjście gdziekolwiek. A jeżeli uda się, to zdaża się to zdecydowanie rzadziej.

Być może to z racji tego, że urodziłam się w październiku, jesień to moja ulubiona pora roku. Oczywiście pewnie jak większosć z Was lubię tę ciepłą, kolorową i słoneczną. Ale wiadomo nie zawsze tak jest. Jednakże jeśli już jest nasza Polska Złota Jesień, staram się z niej brać jak najwięcej. Wtedy też spacery stają się codziennością.

Jeden z ostatnich ciepłych dni postanowiłam właśnie tak spędzić. Zabrałam Patkę do jednego z większych parków w naszym mieście. Spacer połączony z szlaństwem na placu zabaw z innymi maluchami. Karmieniem kaczek. Zabawą w ganianego z wiewiórką. Przy której Patusia nie miała żadnych szans, ale nieważne, że rudzielec skakał po drzewach. Radość mojej córy ogromna :) A to liczy się najbardziej ...jej zadowolenie.

Wróciłyśmy do domu po długich godzinach. Trochę zmęczone, ale i zadowolone z miło spędzonego dnia.
Nie zabrakło również jesiennych zdobyczy. Pierworodna jest na etapie zachwycania się wszystkim co widzi. Listkiem, ptaszkiem, chmurą ... Dosłownie.!
Zwędziłyśmy z parku najróżniejsze liście, żołędzie i dużooo kasztanów. A że ja nie lubię jak coś się marnuje. To i tym razem nie mogłam pozwolć, żeby nasze zdobycze trafiły do kosza. Każystając po raz kolejny, że Patrycja lubi manualne zajęcia. Wszystkie nasze zdobycze znalazły zastosowanie.

Jeśli też tak jak my, masz w domu trochę jesieni przyniesionej z parku, a do tego kilka innych narzędzi plastycznych pokażę Ci jak możesz wykożystać to wszystko, a przy okazji spędzić czas z dzieckiem.


* LISEK
  Potrzebne będzie: papier kolorowy, nożyczki, czarny mazak, rolka po ręczniku papierowym, klej lub taśma przezroczysta, drucik z pamarańczowym puszkiem

    Rolkę po ręczniku obklej pomarańczowym papierem. Z przodu przyklej wcześniej wycięty biały brzuszek.   Na górną część przyklej mordkę liska, a na nocek wąsy. Oczy zrobisz z przyklejonego na klej kolorowego paieru lub z papieru samoprzylepnego. Nasz ma fioletowe, bo taki kolor wybrała Patka. Górne łapki możesz przykleić lub wsunąc w nacięcia, które można zrobić ostrym nożykiem, a pazury domalować czarnym flamastrem. Natomiast dolne przyklej od środka rolki albo tak jak ja wsuń między rolkę a pomarańczowy papier. Zmiń pomarańczowy drucik i wsuń ostre koncówki w nacięcięcie z tyłu, zagnij końce tak, żeby nie mógł wypaść. I rudzielec gotowy :)

* ZAJĄCZEK
  Potrzebne będzie: roka po papierze, kolorowy papier, klej lub taśma przezroczysta, norzyczki, drucik z białym puszkiem, ołówek/czarna kredka

  Rolkę po papierze obklej brązowym papierem,a jeśli wolisz można pomalować farbami, ale wtedy trzeba poczekać aż wyschnie. Doklej wcześniej przygotowaną głowę zajaczka, uszy, oczy, wąsy, a łapki tak jak w przypadku liska przyklej lub wsuń. Na koniec jeszcze na specjalne życzenie mojej małolaty, marchewka, żeby królikowi smutno nie było. I kolejny futrzak gotowy.

* GRZYBKI
  Potrzebne będą: kasztany i pitruszka, wykałaczki lub zapałki

    Wystarczy pietrszkę poprzecinać na taka długość, która umozliwi jej stanie. Zrobić od góry na środku dziurkę, Taką samą dziurkę zrobić w kasztanie połaczyć za pomocą wykałączki lub zapałki i zrobione.

* JEŻE
  Potrzebne będą: ziemniaki i kolorowe druciki. Listki lub plastelina

  Ziemniaka na pół. Tak żeby był stabilny. Druciki poprzecinać na krótrze. Po wbijać w ziemniaka.     Dokleić oczy z listków lub plasteliny. Kolejny mieszkaniec lasu jest gotowy.

*DRZEWO
 Potzrebne będzie: rolka po papierze, klej, liście kolorowe

 Obklej rolkę do okoła liśćmi. na sam koniec kilka kolorowych liści przyklej na samej górze. Tak żeby utworzyła się barwna korona drzewa i skończone.
I mamy cały las w wydaniu mini. Wystarczy na koniec wszystko postawić na zielonym kartonie/papierze kolorowym do którego wcześniej poprzyklejało się pojedyncze listki. Rozrzucić kilka kasztanów, żołędzi do dekoracji i gotowe.

Choć nasza jesień jest z nami już dłuższy czas, Patka nadal jest nią zachwycona i praktycznie nie ma dnia żeby się nią nie bawiła.

I jak, podoba się.? A jak Ty się bawisz jesienią ze swoim dzieckiem.?

10 komentarzy:

  1. Pięknie Wam to wyszło :) U nas również często wykorzystujemy dary jesieni w zabawach i plastycznych pracach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Świetna zabawa. Dużo robimy takich plastycznych rzeczy, bo obie to lubimy. Mamy jeszcze dziesiąt sztuk nie wykorzystanych kasztanów, więc pewnie jeszcze coś z nich stworzymy.

      Usuń
  2. Ciekawe inspiracje. Grzybki przecudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne inspiracje! Ja w szkole z moimi uczniami wykorzystywalam wszelkie skarby jesieni do nauki sortowania, wykonywania działań na liczmanach, zabaw w sklep, tworzenia prac plastycznych. Jesień to bardzo wdzięczny temat w szkole:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Ze "skarbami" jesieni, można robić wszystko to, co podpowiada wyobraźnia.

      Usuń