Strony

wtorek, 24 listopada 2015

Wiecie, że lubię się szwendać to tu to tam. Jeśli coś się dzieje ciekawego w moim mieście macie 99,9 % gwarancji, że tam mnie spotkacie.

Przeglądając aktualności co gdzie kiedy, wypatrzyłam informację, że będzie możliwość wybrać się z Patką na spektakl dla dzieci, który to miał towarzyszyć wydarzaniu w Centralnym Muzeum Włókiennictwa na imprezie pt. Salon Ciekawej Książki.

Przyznam, że mimo wielkiej chęci zabrania Patki na ten spektakl zastanawiałam się czy da ona radę wysiedzieć i obejrzeć go do końca. Wiadomo dzieci są różne. Mogła się znudzić już po 10 minutach. A mogło być też tak, że nie będzie chciała wyjść po zakończeniu przedstawienia. Postanowiłam zaryzykować i pojechałyśmy.

Czy miałam jakieś oczekiwania? Pewnie, że miałam. Liczyłam na to, że Patusia zainteresuje się na tyle, że będzie chciała zostać i obejrzeć do końca, a przede wszystkim dobrze się bawić. I wiecie co, nie zawiodłam się. Nie dość, że moje dziecko siedziało jak zaczarowane. Biło brawo aktorom po skończonej scenie, to również z innymi dziećmi brała czynny udział w owym przedstawieniu. Przez niezwykłą otwartość prowadzącej, dzieci chętnie odpowiadały na wszelkie pytania, z wielką uwagą słuchały opowieści jak i stosowały się do każdej prośby jaką aktorka do nich kierowała. Nie ukrywam, że w przypadku Patrycji miało znaczenie również, to że były dzieci ...dużo dzieci. Co do dzieci właśnie, było ich dużo. Wszyscy nie zmieścili się w miejscu przeznaczonym dla widowni. Dlatego też co najmniej jeszcze raz tyle siedziało na schodach lub stali do samego końca. Fajną sprawą było też to, że po skończonym przedstawieniu dzieci miały możliwość obejrzenia, dotknięcia rekwizytów biorących udział w sztuce. Ponieważ moje dziecko należy do bardzo ciekawych świata, nie darowała by sobie, żeby nie pomacać wszystkiego co się da.

Po takim wstępie, pewnie ciekawi jesteście, cóż to za fajne przedstawienie.? Już przechodzę do konkretów.

Przedstawienie nosi tytuł „Fintikluszki – Folkowe okruszki”. Zastanawiacie się co to takiego te Fintikluszki.?
Fintikluszki” to w języku mieszkańców krainy Dawno Dawno Temu po prostu DROBIAZGI.
Wesołe bajki, ludowe gadki i przyśpiewki, które zebrane zostały w Muzycznym Kramie z Opowieściami. Wszystkie historie wydobyte z kufra pamięci przekazane zostały przy udziale zabawek tradycyjnych, kukiełek, instrumentów, muzyki oraz fantastycznych kostiumów. Wszystko to sprawiło, że dzieci przeniosły się w czasie w tamte realia.

A teraz o samym tatrze.

MAŁE MI, to autorski teatr lalek. Dowodzi nim Sława Tarkowska, absolwentka Wydziału Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej, dyplomowana bajko terapeutka. W teatrze wykorzystywane są różne formy animacji oraz prezętuje on bogatą i piękną scenografie. Piosenki jak i muzyka są na żywo, a łatwość nawiązywania kontaktów z widzem z pewnością sprawia, że przedstawienia oglądane są z przyjemnością.
Teatr może pochwalić się współpracą z wybitnymi aktorami jak i realizacją projektów społeczno-kulturalnych. Posiada rekomendacje wielu festiwali teatralnych oraz ośrodków kultury.

Podsumowując, jeśli tylko będziecie mieli możliwość wybrać się spektakl teatru MAŁE MI, zróbcie to. Zadowolenie gwarantowane.
TU możecie sprawdzać na bieżąco czy w Waszym mieście zagości MAŁE MI


Przyjemności z oglądania i czekam na opinie po spektaklu!
















6 komentarzy:

  1. Uwielbiam zabierać moją córkę na takie wydarzenia. Jest to bezcenne doświadczenie być w takich miejscach, doświadczyć emocji związanych z przedstawieniem i brać w nim udział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też jeździmy wszędzie gdzie się da. W zasadzie w każdy weekend jesteśmy gdzieś ...

      Usuń
  2. Takie wydarzenia zostają na długo i dzieciom i rodzicom, zawsze warto skorzystać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Patrycja bardzo długo pamiętała. Był taki okres, że chciała oglądać tylko to przedstawienie.

      Usuń